HISTORIA
Nieco historii...
Intarsja to technika zdobnicza,
polegająca na wykładaniu powierzchni
drewnianych przedmiotów innymi gatunkami
drewna, dzięki czemu powstaje barwny
wzór ornamentacyjny, lub scena
rodzajowa. Technika ta była znana już w
starożytności i jak można przypuszczać
stała na wysokim poziomie.
Najstarszym zachowanym przedmiotem
sztuki zdobniczej w drewnie jest
sarkofag z cedru pochodzący z Egiptu z
okresu 2012-1792 r. p.n.e. W ozdabianiu
mebli i innych przedmiotów Egipcjanie
stosowali oprócz intarsji inkrustację:
wkładanie w powierzchnię drewnianą
ornamentów z innego materiału, np.
fajansu, marmuru, kości, złota itp. Do
intarsji używali szlachetnych gatunków
drewna cedrowego, sprowadzanego z
Libanu, cisowego z Taurusu, hebanowego z
Etiopii i cyprysowego z Syrii.
Od Egipcjan sztukę intarsji przejęli
Grecy, zachowując jednak w zdobnictwie
umiar. Stosowali przeważnie motywy
roślinne i zwierzęce, używając drewna
orzechowego, cisowego, klonowego i
palmowego. Od Greków zaś przejęli tę
sztukę mistrzowie rzymscy, którzy
wykonywali m. in. przepiękne skrzynie
bogato intarsjowane i inkrustowane.
Na przełomie wieków XIII i XIV zaczęli
przybywać do Italii mistrzowie
bizantyjscy, uprawiający sztukę
wzornictwa wyrażającego się w płaskiej
ornamentyce o wyraźnie statycznej
formie. Włoscy rzemieślnicy przełamali
jednak tradycje bizantyjskie,
wprowadzając dynamizm do sztuki
zdobniczej. Jako przykład może posłużyć
stworzony ok. 1305 roku przez Giotta di
Bondonea cykl 38 fresków
przedstawiających sceny biblijne,
stanowiący próbę poszukiwania nowych
środków artystycznych dla pokazania nie
tylko samego człowieka, ale i jego
uczuć. Równocześnie z wpływami
bizantyjskimi w sztuce włoskiej można
zauważyć wpływ rodzącego się we Francji
gotyku.
W poszukiwaniu indywidualnych form,
własnego wyrazu i ekspresji, mistrzowie
intarsji przejmowali ze sztuki
budowlanej percepcje geometryczną i
harmonijność proporcji, z plastyki
ornamentalnej motywy, z malarstwa
światłocień i grę barw. Dzięki temu
powstawały dzieła na podobieństwo
obrazów malarskich, m.in. przez
wzbogacenie naturalnych barw drzewa
podmalowaniem niektórych fragmentów
farbami. Jako jeden z pierwszych
barwienie i bejcowanie drewna zastosował
Giovani de Verona (1457-1525), który np.
uzyskiwał różne odcienie brązu, poddając
drewno działaniu gorącego piasku.
Okres odrodzenia
przyniósł dalszy rozwój sztuki
intarsji. Wraz z rozkwitem
handlu zamorskiego rozpoczęło
się sprowadzanie do Europy
szlachetnych i egzotycznych
gatunków drewna, dzięki czemu
możliwe było uzyskiwanie
ciekawych efektów. W Muzeum
Sztuki Tureckiej i Muzułmańskiej
w Stambule oraz w Muzeum
Etnograficznym w Ankarze
zachowały się z tego okresu
drewniane sarkofagi seldżuckie
pokryte dekoracją o motywach
roślinnych w kształcie liści
oraz bogato zdobione szkatuły
służące do przechowywania
precjozów ze złota i
szlachetnych kamieni.
Sztuka snycerska i intarsji w
Turcji, w omawianym okresie,
stała na bardzo wysokim
poziomie, a wyroby mistrzów
tureckich były poszukiwane w
Europie. Dzięki kontaktom
handlowym na teren europejski
przedostawały się kazalnice,
drzwi do meczetowych portali,
okiennice i inne elementy
architektoniczne, zdobione
prawie na całej powierzchni
dekoracją przeważnie
geometryczną i plecionkową lub o
motywach zoomorficzno roślinnych
(arabeski, inskrypcje,
stylizowane figury zwierząt i
bajkowo mityczne potwory).
W XVI wieku sztuka intarsji
opanowała całą Europę. Stosowano
głównie motywy zdobnicze w
postaci układów geometrycznych,
roślinnych, scen figuralnych i
krajobrazowych. Zaczęto także
wyodrębniać intarsje reliefową i
certosinę. Intarsja reliefowa to
połączenie wykładziny płaskiej i
płaskorzeźby. Używano jej
głównie w meblarstwie i w
elementach budowli sakralnych (np.
stalle w kościele Św. Leonarda w
Tanswek w Austrii). Certosina
jest rodzajem mozaikowej
intarsji z barwionego drewna,
którego płytki układano wzdłuż
linii na przemian z płytkami z
kości słoniowej we wzory
geometryczne o charakterze
orientalnym.
W końcu XVI wieku w europejskiej
sztuce intarsji dominowały
wpływy francuskie, włoskie i
niemieckie. Włoskich mistrzów
charakteryzowała renesansowa
świeżość i naturalność,
niemieckich emocjonalność, a
francuskich dworska elegancja.
Do uzyskania barwnych kompozycji
używali różnych gatunków drewna
egzotycznego (np.
heban,
palisander,
cis,
mahoń),
ale podstawowym surowcem było
drewno gruszy,
orzecha i
klonu o niepowtarzalnych cechach
kolorystycznych (klon kolor
bladożółty o ścisłej strukturze,
grusza brązowy o różnych
tonacjach, orzech od jasnego do
ciemnego brązu). Motywami
dekoracyjnymi były martwe
natury, kwiaty, owoce, ptaki,
elementy związane z muzyką i
myślistwem. W XVII wieku sztukę
intarsji w jej czystej formie
zdobienie drewna drewnem
wypierały często inkrustacja i
markieteria, w których tworzywem
zdobniczym były kość słoniowa,
szylkret, szlachetne i
półszlachetne metale oraz masa
perłowa.
Od połowy XVIII wieku w sztuce
intarsji można zaobserwować
przesyt formami dekoracyjnymi
niespokojnego, wybujałego baroku
oraz rokoka i zainteresowanie (w
dużej mierze pod wpływem
wykopalisk archeologicznych
prowadzonych w Herculanum i
Pompejach) pięknem sztuki
starożytnej.
Nowy styl – klasycyzm w wersji
hellenistycznej – wyraził się
wówczas w meblarstwie w dwóch
kierunkach: francuskim empirowym
(„cesarskim”) i niemieckim
biedermeierowskim. Meble
empirowe były niewygodne,
niepraktyczne, pompatyczne
przeznaczone przeważnie do
oglądania, o niewielkich
wartościach użytkowych. Meble
biedermeierowskie
charakteryzowały się celowością
wykonania, wygodą, były mniej
ozdobne, tańsze, a przy tym
dostępniejsze dla ludności. Od
tego czasu datuje się powolny
upadek sztuki intarsji.
Pierwsze przekazy o intarsji w
Polsce sięgają przełomu wieków
XIII i XIV. Początkowo były to
nieskomplikowane dekoracje w
postaci geometrycznych wzorów.
Pełny rozkwit sztuki intarsji
nastąpił dopiero w epoce
renesansu, często dzięki wpływom
mistrzów włoskich, niemieckich i
niderlandzkich. Szczególnie
wyraźny wpływ na rozwój intarsji
miała sztuka za panowania Jana
III Sobieskiego, ze względu na
jego związki z dworem królestwa
Francji. Tendencja ta utrzymała
się w czasach saskich i
stanisławowskich.
Mimo, że wiele dzieł sztuki
użytkowej, np. meble,
sprowadzano z krajów zachodnich,
to również polscy rzemieślnicy
tworzyli wspaniałe arcydzieła
sztuki intarsji. Można tu
wymienić np. fragmenty intarsji
w drzwiach z XVI wieku i
wzorzyste posadzki z różnych
gatunków drewna na zamku w
Kórniku, fragmenty zachowane w
dawnych dworkach, pałacach i
zamkach (Łańcut, Pieskowa Skała,
Wawel, Zamek Królewski w
Warszawie rekonstrukcja wg
pierwowzoru).
Chęć uniezależnienia rynku
polskiego od zalewu
cudzoziemszczyzną spowodowała
powstanie w kraju wielu ośrodków
wytwarzających meble zdobione
intarsją. Spośród nich znaczącą
pozycję w meblarstwie zajmowała
Kolbuszowa, o której pierwsze
wzmianki pochodzą z roku 1729.
Co prawda twórcy mebli
kolbuszowskich wzorowali się na
meblach wiedeńskich z czasów
Marii Teresy i Józefa II, ale do
ich wyrobu używali tylko
miejscowego drewna: do elementów
konstrukcyjnych sosny,
rzadziej dębu, do fornirowania
orzecha, cisu, czeczotki, a do
intarsjowania jesionu, gruszy, śliwy, jaworu,
czereśni, dębiny, brzozy i
topoli.
Charakterystyczna dla mebli
kolbuszowskich była intarsja o
motywach wstęgowych (tzw. esy
floresy), geometrycznych i
roślinnych. Często występowały
tez motywy typu słoneczko, herby
i monogramy oraz instrumenty
muzyczne (skrzypce, mandoliny,
flety i piszczałki).
Po okresie prosperity w końcu
wieku XVIII, nastąpił zalew
rynku meblami kolbuszowskimi,
przeciw któremu zaprotestowała
konkurencja z innych ośrodków
rzemieślniczych. Rzemieślnicy z
Warszawy i Krakowa wydatkowali
pokaźne sumy na walkę o
niezależny rynek, a po pierwszym
rozbiorze Polski domagali się
konfiskaty mebli kolbuszowskich
nielegalnie sprowadzanych i
żądali nakładania na nie
wysokich ceł. Przyczyną upadku
przemysłu kolbuszowskiego były
utrudnienia w przesyłaniu mebli
na tereny innych zaborów
(Kolbuszowa znalazła się bowiem
w granicach Galicji pod zaborem
austriackim) a także postęp
technologiczny (moda na meble
gładkie, bez ozdób).
Do dzisiaj zachowały się jednak
intarsjonowane stoły z rejonu
Żywca, Babiej Góry, Podhala,
Czorsztyna i Cieszyna. Spotkać
też można intarsjonowane sprzęty
z rejonu Myślenic, wykonane
przez Mateusza Wiatka z Lubania,
Michała Polaka ze Skamielnej
Czarnej i Stanisława Knapa z
Węciórki, czy skrzynie
intarsjowane gwiazdami o
dwukolorowych promieniach z
okolic Wadowic i Chrzanowa.
Na przełomie wieku XIX i XX technikę intarsji stosowali
Wojciech i Szymon Żak z Koszowa
(krakowskie) oraz Stanisław
Tarnowski z Mnikowa, zdobiąc
skrzynie z jaworowego drewna
wykładanką z gruszy, śliwy,
orzecha i dębu.
Do większych ośrodków
produkujących meble zdobione
intarsją należał Toruń. W
zbiorach muzeum w Toruniu
znajduje się wiele sprzętów
intarsjowanych wykonanych w
miejscowych zakładach
stolarskich. Intarsja zdobiąca
sprzęty toruńskie to tzw.
intarsja mozaikowa w technice
okładzinowej. Wyroby wykonane tą
techniką mają dębową część
konstrukcyjną (masyw) pokrytą
fornirem o dekoracyjnym układzie
słojów drzewnych, na których tle
występuje dekoracja
intarsjowana.
Stosunki handlowe i kulturalne
Torunia z Saksonią miały wpływ
na charakter stosowanych technik
i tematów intarsji. Wprowadzono
do niej m. in. postacie ludzkie,
występujące, bądź samodzielnie,
bądź w większych kompozycjach
alegorycznych czy w scenach
figuralnych, rozgrywających się
w malowniczych wnętrzach
potraktowanych perspektywicznie
(np. epitafium Anny Pirnejsius z
kościoła Św. Jana w Toruniu,
skrzynie cechu szklarzy z
ornamentem roślinnym, skrzynie
cechu szyprów z intarsją
figuralną).
Rozkwit intarsji toruńskiej
następuje ok. 1730 roku. Zdobi
się wówczas tą technika
wszystkie elementy wystroju
wnętrza o większych
płaszczyznach, a więc szafy,
szafki zegarowe, skrzynie,
łóżka, drzwi, portale i
boazerie, podkreślając
odpowiednim rozmieszczeniem
motywów zdobniczych poszczególne
elementy tych sprzętów.
Toruńscy intarsiści posługiwali
się z reguły schematem
kompozycyjnym opartym na
zasadzie podziału sprzętu
zdobionego na część ramową i
wypełniającą (płyciny). Intarsja
zdobiąca ramy miała charakter
pasowy lub wstęgowy, a na polach
wypełniających umieszczano
przedstawienia swobodniejsze,
stanowiące jednocześnie główny
element dekoracji sprzętu.
Poza wymienionymi ośrodkami
meblarskimi istniały manufaktury
stolarskie w dobrach Radziwiłłów
(w Łachowie, Nieświeżu, Białej),
gdzie wyrabiano m. in. meble
chińskie. W Niemirowie,
należącym do Potockich, działało
kilka manufaktur zatrudniających
rzemieślników sprowadzonych z
Holandii i Niemiec.
Pod koniec wieku XIX, za sprawą
Stanisława Witkiewicza
Mochłowskiego i Towarzystwa
Sztuki Stosowanej, intarsja
została uznana za jedną z
najtrudniejszych, a zarazem
najpiękniejszych gałęzi sztuki
stosowanej i czystej. Wiele lat
swojego życia poświęcił też
intarsji Witold Czetwertyński z
Daszowa. Jego intarsje
przedstawiono m. in. na wystawie
sztuki ornamentacyjnej,
urządzonej staraniem Towarzystwa
Zachęty Sztuk Pięknych w 1888
roku w Warszawie, przyznając mu
pierwszą nagrodę. Uczennica
Czetwertyńskiego Klementyna
Bogucka (kierująca działem
mozaiki drzewnej w Muzeum
Rzemiosł i Sztuki Stosowanej w
Warszawie, gdzie kontynuowała
dzieło mistrza) przysposabiała
adeptów tej sztuki.
Od początków wieku XX następowało osłabienie
zainteresowań sztuką intarsji,
by w okresie międzywojennym
praktycznie zaniknąć.
Pierwsza i druga wojna światowa
przyniosły olbrzymie straty we
wszystkich rodzajach sztuk
plastycznych. Piękne dzieła tej
sztuki bezpowrotnie zniszczył
ogień i działania wojenne.
Po zakończeniu wojny sztuka
intarsji praktycznie nie
istniała, nie rekonstruowano i
nie odbudowywano obiektów
mających elementy intarsjowane.
Niewielu też było specjalistów
zajmujących się ta dziedziną
sztuki, nie istniały bowiem
szkoły kształcące w tym
kierunku, a szkoły wyższe
tematem tym się w ogóle nie
zajmowały. Wśród szkół
zawodowych jedynie szkoły w
Cieplicach i słynna Zakopiańska
miały w swoich programach
zdobnictwo w drewnie.
Piękno sztuki intarsji
zainspirowało wielu plastyków
amatorów do zajęcia się tym
rodzajem twórczości. Wśród nich
był Jan Kostwiński z Łodzi. W
1968 roku założył Amatorskie
Koło Prac Plastycznych
"Intarsja", które w roku 1980
zmieniło nazwę na Wojskowe Koło
Intarsji Ziemi Łódzkiej.
Patronat nad jego działalnością
sprawuje Wojsko Polskie ze
względu na to, że również
żołnierze tworzą w nim dojrzałe
prace artystyczne.
Przez ponad 35 lat swego
istnienia koło wykształciło
kilkudziesięciu fachowców
amatorów w zakresie intarsji,
których ambicją jest zachowanie
pełnej czystości formy,
polegającej na efektach
kolorystycznych osiąganych
dzięki stosowaniu różnych
gatunków drewna i starych
technik intarsji. "Żołnierzy
intarsistów" oprócz tematów
związanych z historią i
współczesnym wojskiem, pasjonują
również tematy głęboko
humanistyczne: dziecko,
macierzyństwo, piękno przyrody
ożywionej i nieożywionej, a
także praca, sceny rodzajowe,
baśniowe, konie, heraldyka,
stroje ludowe i architektura.
Sztuka drewnem malowana
Intarsjowane podłogi, kredensy,
szafy, stoły i obrazy…
Przedmioty malowane drewnem,
olśniewające swym czarem i
urokiem, stworzone pod wpływem
wewnętrznej, estetycznej
potrzeby swego mistrza, stają
się zarówno odpowiedzią na
rzeczywistość, jak i odbiciem
jej samej. Od pierwszego
momentu, kiedy artysta o niej
myśli, poprzez sam akt pracy, aż
do końcowego dzieła są dialogiem
pomiędzy twórcą a światem.
Kształt, barwa, technika ujęte w
jedną całość, nadają zewnętrzną
formę duchowym przeżyciom
człowieka. Nie jest jedynie
sztuką dla sztuki. Rodzi się w
wyniku reakcji i będąc jej
artystycznym odbiciem służy
niejako w ten sposób ludziom. I
nawet dziś, w XXI wieku, kiedy
komercjalizacja i materializm
wkradły się do naszego życia,
prawdziwa sztuka nadal pozostaje
poza ich zasięgiem. Istnieje
wciąż na nowo, dla piękna i
prawdy, dla twórcy i ludzi. Ma
ich zachwycać, poruszać i im
służyć. Ma istnieć...
I istnieje. Od czterdziestu
pięciu lat, w Wojskowym Studiu
Plastycznym Intarsji Ziemi
Łódzkiej powstają wyjątkowe
dzieła sztuki. Zapoczątkowana
przez artystę - plastyka Jana
Kostwińskiego intarsjowana
twórczość jest dziś jedyną w
swoim rodzaju artystyczną formą
wypowiedzi. Zrodzona dzięki
zamiłowaniu inicjatora do
przyrody, fotografii i
drewnianego rzemiosła stała się
sztuką, której uczy się
kilkanaście osób rocznie. To tu,
zarówno żołnierze jak i młodzież
cywilna pracują każdego dnia, by
poznać i zgłębić technikę
intarsji. Pod okiem swego
mistrza tworzą obrazy zdobiące
wnętrza najważniejszych
instytucji w Polsce i na
świecie. Spotkać je możemy w
Pałacu Prezydenckim w Warszawie,
Centrum Zdrowia Matki Polki w
Łodzi, a także w Watykanie oraz
licznych ośrodkach kultury
polskiej poza granicami kraju.
W roku 1997 powstał pierwszy tom
albumu „Sztuka intarsji w Wojsku
Polskim”. Opisywał on dzieje tej
techniki zdobniczej na
przestrzeni wieków, a także
historię łódzkiego ośrodka.
Dzięki ogromnej pasji, ciężkiej
pracy i wsparciu mecenasów
sztuki dziś powstała druga jej
część, która stworzona została
na 45-lecie Wojskowego Studia
Plastycznego.
Jak powstaje dzieło
Zanim powstanie drewniany obraz
artysta musi wykonać jego
podstawę, którą stanowi rysunek.
Dobry projekt odznaczający się
prostotą i czytelnością, jest
pierwszym krokiem do dalszej
pracy. Gdy zostanie zatwierdzony
twórca przenosi go na kalkę
techniczną, a następnie na
przygotowany duży kawałek
forniru, służący za tło naszego
obrazu. Z niego wycina się
wszystkie te elementy, które
mają być wypełnione innymi
gatunkami drzew. W puste miejsca
tablicy wkleja się kawałeczki
odpowiednich oklein, zgodnie z
pierwotnym projektem. Gdy całość
zostanie zapełniona, przykleja
się ją na drewnianą, nieco
grubszą płytę. Gotowe,
intarsjowane dzieło pozostawia
się na krótki czas do
wyschnięcia, po czym przystępuje
się do szlifowania. Czynność ta,
mająca na celu wyrównanie
wklejonych kawałków, może być
wykonana zarówno ręcznie, jak i
mechanicznie. Trzeba jednak
szczególnie uważać, by nie
zepsuć obrazu zbyt gwałtownymi
ruchami. Końcowym elementem
pracy artysty jest
zabezpieczenie stworzonego przez
siebie dzieła. Można do tego
wykorzystać zarówno bezbarwny
lakier, jak i droższy poliester.
Oba środki doskonale konserwują,
nadając przy tym drewnianym
przedmiotom odpowiedni blask i
połysk. Tak wykonany obraz może
ozdabiać wnętrza i służyć wielu
pokoleniom.
Tajemnice barwy drewna
Drewno jako podstawowy materiał
wykorzystywany w codziennym
życiu człowieka, znalazło
zastosowanie także i w sztuce.
Ze względu na swoją strukturę i
budowę stało się doskonałym
tworzywem artystycznym. Każde z
gatunków drzew posiada własne
zalety i cechy, zależne od
swojego biologicznego składu,
jak i czynników zewnętrznych.
Dla sztuki intarsji
najważniejsze są przede
wszystkim te elementy, które
wpływają na estetyczny wizerunek
wykonywanych prac. Dlatego
artyści zwracają głównie uwagę
na rysunek, barwę i połysk
drewna.
Gatunek drzewa, czyli jego
właściwości chemiczne, wpływają
na rodzaj przekroju, a co za tym
idzie na jego rysunek.
Paradoksalnie, drewno z
konstrukcyjnymi wadami ma
większe szanse na zastosowanie w
sztuce, niż to zbudowane
prawidłowo. Dodatkowo, jego
cechy zewnętrzne uzależnione są
również od jakości występujących
w nim sęków. Mimo trudnej
obróbki technicznej, wysoka ich
ilość podnosi rangę końcowego
dzieła.
Niezmiernie ważną właściwością
drewna jest jego barwa, zależna
od warunków klimatycznych, w
których rośnie. W strefie
umiarkowanej drewno jest jasne
(brzoza, świerk).
Przemieszczając się coraz
bardziej na południe dostrzegamy
większą ilość kolorów (dąb,
jesion, śliwa), aż do bogactwa i
intensywności barw drzew
podzwrotnikowych (heban, czy też
fiolet drzewa amarantowego).
W Polsce możemy wyróżnić sześć
podstawowych barw, które
przybierają drzewa:-
biała – jodła, świerk, grab,
buk, osika, klon, jawor, olcha
-
żółta – brzoza, berberys,
limba, bukszpan
- brunatna – dąb, jesion, wiąz
- czerwona – modrzew, wiśnia,
sosna, śliwa
- zielona – grochodrzew
- czarna – orzech.
Pamiętać trzeba jednak, że w
jednym gatunku może istnieć
ogromna skala odcieni, zależna
od terenu, w którym rośnie. Tak
na przykład, brunatny zazwyczaj
dąb, może przybrać barwę
czerwoną, brązową, a nawet
piaskową. Ścięte drzewo ulega
dodatkowo wpływom działania
światła słonecznego, a od niego
zależy końcowa barwa. Wiadomo,
że bezpośrednio po ścięciu,
drzewo jest jasne. Nagrzewane,
przybiera coraz bardziej
intensywny odcień i ciemnieje. W
miarę jednak dłuższego
przebywania na słońcu następuje
nadmierne jego wysuszenie,
charakteryzujące się szarzeniem.
Zbyt długi okres składowania
drewna na powietrzu powoduje
jego zagrzybienie, co w
konsekwencji prowadzi do gnicia
surowca. Podobnie dzieje się,
gdy poddamy drewno działaniu
wody. Po jakimś czasie nabiera
ono ciemniejszego zabarwienia.
Przykładem może być dąb, który w
ten sposób zyskuje
intensywniejszy kolor i większą
trwałość. Niestety, zarówno
długotrwałe trzymanie w wodzie,
jak i działanie grzybów,
powodują jego nieodwracalną wadę
(zmianę koloru, pleśń) i
sprawiają, ze nie nadaje się ono
do obróbki.
Współczesna technologia
umożliwiła nam sztuczne
barwienie drewna. W zależności
od potrzeb i gustu odbiorcy,
można drewno powlec lakierem,
barwnikami anilinowymi, bądź też
pomalować farbą olejną. Jest to
niewątpliwie ochrona drzewa, ale
i dodatkowe uwydatnianie
wszelkich skaz rysunku oraz
barwy. Niektóre gatunki drewna
barwią się bowiem
nierównomiernie, co powoduje
gorszy odbiór estetyczny. Im
pewniejszy ma być kolor drewna,
tym jak najmniej powinien w nie
ingerować człowiek.
Trochę inaczej jest, gdy chodzi
o połysk drewna, będący
następstwem odbicia promieni
słonecznych od jego powierzchni.
W naturalnych warunkach lśniące
drewno nie występuje. Niektóre
gatunki drzew mają jedynie
niewielki połysk i dopiero pod
wpływem działań ludzkich stają
się błyszczące. Surowiec
wygładza się, lakieruje lub
powleka woskiem. Tak ceniony
przez znawców mahoń w
rzeczywistości jest matowy.
Dopiero po odpowiednich
zabiegach uzyskuje on wyjątkowy
wygląd. Nie każde jednak drewno
uzyska wysoki połysk. Najlepsze
rezultaty osiągniemy przy
twardym drewnie, nieco gorsze
przy miękkim. A przy iglastych,
ze względu na ich nierównomierną
strukturę, polerowanie będzie
długotrwałe, monotonne i nie
koniecznie przynoszące
oczekiwane efekty.
Tekst pochodzi ze strony http://www.intarsja.pl Jan Kostwiński "Fidel", Wojskowe Studio Plastyczne |